"Jednego dnia przepraszasz mnie i mówisz, że zachowałeś się jak dupek. Drugiego doskonale utwierdzasz mnie w przekonaniu, że nim jesteś. Boję się zasnąć, bo nie wiem co przyniesie mi trzeci dzień."
piątek, 16 listopada 2012
-1-
Ubrałam się jakoś ładnie żeby się cieszyła ale wogule nie miałam ochoty nigdzie wychodzić. Na polu było zimno i padał deszcz. Pomalowałam się delikatnie, rzęsy pogrubiłam tuszem i przejechałam bezbarwną szminką moje usta. Spięłam włosy w niechlujnego koka i zeszłam na dół. Mama się uśmiechała gdy zauważyła jak wyglądam. Czekaliśmy jeszcze na tatę a mama poszła ubrać Matt'a. Wyszliśmy z domu i szybko weszliśmy do samochodu. Droga do restauracji zajęła nam 10 minut. Z udawanym uśmiechem na twarzy weszłam do restauracji. Usiedliśmy przy stoliku dla czterech osób. Kelner przyniósł nam kartę dań i napojów. Rodzice zamówili coś z mięsem, Matt jak zawsze wziął naciosy a ja z racji że jestem wegetarianką wzięłam sałatkę. Czekaliśmy na jedzenie jakieś 20 minut ja dostałam pierwsza bo sałatkę nie robi się długo. Czekałam aż wszyscy dostaną zamówione jedzenie.
Zjedliśmy wszyscy razem oczywiście Matt miał jakiś problem do mojego ubioru.
- Czemu ona jest tak dziwnie ubrana - zapytał wskazując na mnie palcem
- Matt nie pokazuje się palcem - opieprzyła go mama a ja po cichu się zaśmiałam
- A ty Ashley z czego się śmiejesz ? jest to takie zabawne ? - zapytał ojciec
- No co jak gówniaż ma 5 lat i się go uczy od małego że palcem się nie pokazuje to naprawdę trzeba mieć coś z głową - znów się zaśmiałam
- Mamooo - przeciągnął - ona mnie obraża i jest głupia - Matt wkońcu powiedział dobrze jakieś zdanie
- Ashley zachowuj się - skarciła mnie wzrokiem mama
- Ja się mam zachowywać ? To wy popatrzcie na siebie, odwalacie tu jakąś szopkę żeby ludzie myśleli że jesteśmy wspaniałą kochającą się rodziną . Udeżcie się w główke może pomoże - powiedziałam to trochę głośniej i wszyscy ludzie się na nas patrzyli
Wstałam i wyszłam z restauracji. Na zewnątrz nadal padało ale nie obchodziło mnie to. Gdy doszłam do parku przestało padać ale moje blond włosy były całe mokre. Usiadłam na ławce i odpaliłam papierosa. Największy zabójca organizmu ale niestety jestem uzależniona od tego gówna a żeby pokonać to trzeba mieć dużo siły i wsparcie w bliskich, a ja wsparcia nie mam.
Siedziałam na ławce i łzy dobrowolnie spłynęły mi po policzku. Nie wiedziałam co się dzieje poprostu coś w środku pękło ta tarcza którą zawsze się zasłaniałam a teraz tak poprostu jej nie ma. Dopaliłam papierosa i kolana przyciągnęłam do klatki piersiowej. Zamknęłam oczy i myślałam nad tym czy rodzice naprawdę mnie kochają, jak by ta było to by nie zachowywali się tak. Poczułam jak ktoś usiadł obok mnie. Nie podniosłam głowy ani nie otworzyłam oczu. Ten ktoś siedział cicho aż nagle się odezwał :
- Problemy ? - zapytał
Otwierając oczy podniosłam głowę a nogi spuściłam z ławki. Popatrzyłam na niego był bardzo przystojny, trochę starszy ode mnie ale nie odpowiedziałam mu bo mógł to być pedofil albo ktoś inny. Zawlókłby mnie do krzaków, zakleił twarz taśmą, ręce i nogi związał i jeszcze by mnie zgwałcił.
- Też przychodzę tutaj jak mam problemy - powiedział
- Gościu co ty jesteś jakiś pedofil i gwałciciel - powiedziałam z podniesiony totem
- Ja gwałciciel ? - zapytał i wskazał na siebie
- nie kurwa ja, a widzisz tu kogoś kto podchodzi do bezbronnej dziewczyny i pyta się jej czy ma problemy - wstałam z ławki
- Nie jestem żadnym pedofilem poprostu chcę pomóc - odpowiedział
- Zajmij się lepiej swoimi sprawami chyba że masz tak nudne życie że wtrącasz się w czyjeś - powiedziałam i odeszłam w strone domu
Szłam jakieś 40 minut po drodze wypaliłam trzy papierosy. Tuż przed domem wzięłam gumę miętową zeby rodzice nie poczuli że paliłam. Wzięłam dwa duże oddechy i weszłam do domu, drzwi zamkłam na klucz i skierowałam się do pokoju. Wzięłam swoje żeczy i poszłam do łaziki okąpać się. Ubrałam się w pidżamei weszłam do swojego pokoju. Rozścieliłam łóżko i poszłam spać. Nie mogłam snąć ale wkońcu udało mi się.
------------------------------------------------
I co podoba się ?/
Tak jak obiecałam dodałam dziś rodział 1
To do jutra.. dodam 2 rodział :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Masz problem z ortografią ale tak to fajnie :)
OdpowiedzUsuń