"Jednego dnia przepraszasz mnie i mówisz, że zachowałeś się jak dupek. Drugiego doskonale utwierdzasz mnie w przekonaniu, że nim jesteś. Boję się zasnąć, bo nie wiem co przyniesie mi trzeci dzień."
poniedziałek, 17 grudnia 2012
- 4 -
Droga do miejsca zajęła nam nie całe 5 minut ale już od ich pierwszego zobaczenia wiedziałam że to skończeni idioci i że jednak chce się przeprowadzić jak najszybciej. Ahh tak zapomniałam powiedzieć Zeyn'owi że pomieszkam u nich tylko tydzień a potem rodzice przyjadą i przeprowadzimy się do centrum Londynu bo teraz mieszkam w Brentford miła okolica choć nie ma w niej nic ciekawego a moim wspaniałym rodzicom nie chce się dojeżdżać i tak oto postanowili się przeprowadzić ale z jednej strony się ciesze bo nie będę mieszkać w tej samej dzielnicy co ci ludzie z którymi właśnie musiałam siedzieć przy stoliku. Myśli w mojej głowie nie miały sensu bo przecież po co mam mówić Zayn'owi że się przeprowadzam, przecież i tak go to nie będzie interesować. Z moich zaciętych przemyśleń wyrwał mnie mówiący osobnik ubrany w paski.
- A ty co chcesz do jedzenia ? - zapytał
- Nie jestem głodna ale może być sok pomarańczowy - opowiedziałam i się sztucznie uśmiechnęłam
- No to jak masz piękna dziewczyno na imię - popatrzył na mnie zielono oki człowiek z wielkimi lokami na głowie
- Ależ to miłe jak ktoś mówi że jest się pięknym tylko dlatego żeby się podlizać - uśmiechnęłam się do niego
Nie mogłam z nimi wytrzymać cały czas zadawali te denne pytania a Zayn'a gdzieś wciągło i nawet nie miałam z kim pogadać. Wstałam ze swojego miejsca przeprosiłam blondyna aby mnie przepuścił bo chcę się przewietrzyć. Zrobił to bez żadnych nie potrzebnych spojrzeń ani pytać. Wyszłam z tej całej kawiarenki i poszłam gdzieś na bok żeby zapalić. Odpaliłam papierosa i zaciągnęłam się.
Miłe uczucie kiedy wiesz że to cie relaksuje ale zarazem zabija. Cała złość na tych całych członków tego zespołu mnie opuścił. Stałam oparta tyłem do jezdni żeby czasem mnie nie zobaczył jakiś sąsiad że pale bo od razu by poszli pod kablować mnie rodzicą a tego nie chciałam. Znów się zamyśliłam i myślałam że dostane zawału gdy się odwróciłam. Za mną stał Zayn i badawczo mi się przyglądał. Zgasiłam nie dopalonego papierosa i próbowałam go ominąć ale on chwycił mnie dość mocno za ręka aż mnie zabolało.
- Ała - krzyknęłam
- I czego się drzesz - zapytał mnie
- No ja jednak jestem trochę bardziej delikatna od ciebie - powiedziałam wyrywając się z uścisku i podążając w stronę wejścia do kawiarni.
- Przestań to robić - zawołał za mną ale bo zignorowałam
Wkurwił mnie i to bardzo. Weszłam do środka i usiadłam na miejsce nie patrząc na nikogo za mną wszedł Zayn trzaskając drzwiami i wszyscy skierowali wzrok na niego. Nie obeszło się bez tego że dość spora grupka osób podbiegł do niego i robili sobie z im zdjęcia. Całe zajście się skończyło i mulat usiadł obok mnie. Odsunęłam się od niego tak że zmieściła by się po między nami jeszcze jedna osoba. Zayn przypomniał sobie że zapomniał nas sobie przedstawić. Już wiedziałam że ten w paski to Lou, blondasek który dużo je Niall, Liam ten spokojny i okropny gość który myśli że wszystkie laski na niego lecą Harry. Wszyscy zjedli wypili swoje napoje i pojechaliśmy do domu w którym obecnie mieszkałam.
Nareszcie mogłam iść do pokoju włączyć swojego laptopa sprawdzić co tam nowego piszą na portalach plotkarskich wejść na twittera i posłuchać piosenek które moje uszy dawno nie słyszały. Poszłam wziąść prysznic i przebrać się w trochę bardziej wygodniejsze ciuchy.
Zeszłam po schodach na dół do kuchni żeby coś zjeść i niestety taki pech że natknęłam się na gadających w salonie chłopców i postanowiłam podsłuchać o czym tak dyskutują.
- Ej stary niezłą laska z tej twojej
- Jakiej mojej wy naprawdę myślicie że ja chciałbym taką pyskatą laskę która na dodatek pali - powiedział na pewno Zayn
O nie, nie będzie o mnie mówił że jestem jakąś pyskatą laską może nie błyszcze urodą ale na pewno jestem ładniejsza od niego i nie oszpecam się tatuażami. Miałam ochotę iść tam i przywalić mu w pysk ale się powstrzymałam, chciałam posłuchać innych informacji na mój temat.
- Pali ? - zapytał go chyba Lou - No to idealnie pasujecie do siebie - dokończył
Ooo.. czego ja się dowiaduje szanowny Zayn Malik który mnie poucza sam powinien się popatrzyć na siebie
- Dobra skończcie - powiedział trochę wkurzony
Usłyszałam zbliżające się kroki w stronę kuchni szybko zajęłam się przygotowywaniem jakiegoś jedzenia żeby nie zorętowali że ich podsłuchiwałam. Do kuchni wleciało stado małp i wszyscy wkleili wzrok we mnie.
- Źle wyglądam - zapytałam ich z prze cudownym uśmiechem
- Ymm.. nie, nie wyglądasz źle ale ty.. yyy ... chyba yyy nie słyszałaś - zapytał mnie jąkający się Zayn
- Wmawiaj sobie - powiedziałam i z kromką w ręku poszłam na górę do pokoju. Zamknęłam drzwi za klucz, chciałam mieć chociaż trochę swobody. Uczesałam sobie warkocza i włączyłam jakiś film na laptopie. Tak spędziłam połowę nocy i zasnęłam około 3 nad ranem.
----------------------------------
No to kolejny rozdzialik
Podoba się ?? No bo mi nawet
Proszę was bardzo o te cholerne komentarze bo widzę że nikt nie czyta tego bloga
i nie jestem za bardzo z tego szczęśliwa
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz